W ostatnim czasie coraz częściej w dyskursie prawniczym można usłyszeć głosy, że system rejestracji fundacji rodzinnej nie działa tak, jak powinien. Mimo, że fundacja rodzinna jest nową instytucją w polskim prawie, to już pojawiły się pierwsze problemy z wdrożeniem odpowiednich mechanizmów zapewniających przedsiębiorcom bezproblemowe powołanie fundacji rodzinnej do życia. Przedsiębiorcy zachęceni licznymi zaletami i korzyściami, jakie niewątpliwie wiążą się z utworzeniem fundacji rodzinnej, w tym w obszarze dozwolonych korzyści podatkowych, licznie zaczęli składać wnioski o wpis w rejestrze fundacji. Tutaj jednak pojawiły się pierwsze perturbacje - system rejestrowy obsługujący fundacje rodzinne wciąż nie został utworzony i na chwilę obecną nie zapowiada się, aby coś w tej kwestii miało się niebawem zmienić.
Od połowy maja ruszyła lawina wniosków o wpis fundacji do rejestru. Niestety jak wynika z przeprowadzonych analiz, mimo znacznego upływu czasu żaden z tych wniosków nie został jeszcze rozpoznany. Dlaczego tak się dzieje? Powód jest prosty. System teleinformatyczny obsługujący postępowania o wpis do rejestru nadal nie został uruchomiony, a to z kolei uniemożliwia Sądowi Okręgowemu w Piotrkowie Trybunalskim zarejestrowanie fundacji rodzinnej w rejestrze. Przepisy wykonawcze określające zasady rejestracji fundacji rodzinnej mówią jasno, że rejestr fundacji rodzinnej prowadzi się w systemie informatycznym, zaś wydanie przez sąd orzeczenia o wpisie do rejestru następuje poprzez wprowadzenie wynikających z nich danych do systemu informatycznego. O potrzebie stworzenia efektywnego narzędzia informatycznego obsługującego w sposób natychmiastowy postępowania rejestrowe zdaje się zapomniał polski ustawodawca, kreując normy dotyczące ustanawiania i działania fundacji rodzinnej.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że początkowe zamiary ustawodawycy związane z podjęciem ustawy o fundacji rodzinnej koncentrowały się na stworzeniu wystarczających i efektywnych rozwiązań, czy też instrumentów prawnych, które miały docelowo zapewnić przedsiębiorcom akumulację polskiego kapitału oraz nierozerwalność majątku, gwarantować kontynuację rodzinnych biznesów po śmierci nestora, minimalizować ryzyko nieudanej sukcesji, a nade wszystko zapobiec tzw. ,,emigracji majątku”, czyli przenoszenia majątku do zagranicznych fundacji. Tymczasem jak się okazało, już na starcie przedsiębiorcy chcący zarejestrować fundację rodzinną w kraju napotkali niespodziewane trudności, stąd też można odnieść nieodparte wrażenie, że cele ustawodawcy nie do końca zostały osiągnięte. Trudno bowiem inaczej skomentować sytuację, w której właściciele biznesów zainteresowani szybkim ustanowieniem i zarejestrowaniem fundacji rodzinnej z powodu nieprzemyślanych rozwiązań systemowych, a raczej ich braku nie mają realnej możliwości sprawnego i bezkomplikacyjnego utworzenia fundacji rodzinnej.
Już teraz przedsiębiorcy wyrażają swoje niezadowolenie z długiego czasu oczekiwania na rejestrację fundacji rodzinnej, co często wiąże się z koniecznością zamrożenia nowych inwestycji i planów biznesowych. Dla tych firm, które z utęsknieniem wyczekiwały na możliwość założenia fundacji rodzinnej, taki stan rzeczy niewątpliwie napędza kolejne pasma frustracji wobec nieskutecznych działań legislacyjnych, które w zamierzeniu miały zapewnić szybkie i skuteczne wdrożenie planów sukcesji majątkowej przedsiębiorstw bez potrzeby korzystania z rozwiązań zagranicznych.
Pozostaje więc nam liczyć na to, że w najbliższym czasie powstanie efektywny i kompleksowy system rejestracji, który pozwoli przedsiębiorcom na sprawnie zarejestrowanie fundacji rodzinnej i, co równie istotne, będzie działał bez większego szwanku.
© Zespół BKS