Ostatnio dużo się mówi o fundacji rodzinnej jako długo oczekiwanym rozwiązaniu prawno-finansowym polskiego biznesu. Podobne lub pokrewne rozwiązania instytucjonalne w wielu innych krajach funkcjonują co najmniej od dziesiątków, jeśli nie setek lat. Głównie chodzi o kraje, które, podobnie jak Polska, należą do OECED. W każdym razie fundacja rodzinna jest tam stałym, uznanym i sprawdzonym elementem kultury prawnej i biznesowej.
W Polsce fundacja rodzinna funkcjonuje od 22 maja 2023 roku. Według danych statystycznych Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim (sąd który jako jedyny w Polsce rejestruje fundacje rodzinne) do dnia 18 kwietnia 2024 roku złożono 1449 wniosków o rejestrację fundacji rodzinnej, a zarejestrowano 906. Wynika z tego, że w Polsce rejestruje się kilkadziesiąt fundacji rodzinnych miesięcznie. Świadczy to o popularności rozwiązania. Jak do tej pory jedyną wadą fundacji rodzinnej jest stosunkowo długi czas oczekiwania na rejestrację. Średnio na rejestrację fundacji rodzinnej czeka się około pół roku. Warto jednak pamiętać, że już fundacja rodzinna w organizacji (oczekująca na rejestrację) z powodzeniem może realizować przypisane jej cele.
Fundacja rodzinna jest odpowiedzią na potrzebę bezpieczeństwa i trwałości rodzinnego majątku. Biznes szuka dziś ochronny, a właśnie fundacja rodzinna jest tak pomyślna, że w zasadzie nie odpowiada za długi przedsiębiorcy i jego następców. W ten sposób realizowana jest funkcja bezpieczeństwa majątku. W przeciwieństwie do spółek prawa handlowego fundacja rodzina nie ma wspólników czy udziałowców. Ma za to beneficjentów, którymi najczęściej są członkowie rodziny, i którym przysługują określone świadczenia szczegółowo określone w statucie fundacji rodzinnej. Ale spełnianie świadczeń na rzecz beneficjentów nie jest pierwszym i najważniejszym celem fundacji rodzinnej.
Po pierwsze, fundacja rodzinna ma obowiązek gromadzić majątek, po drugie, ma obowiązek nim zarządzać i dopiero po trzecie, fundacja rodzina ma obowiązek spełniać wynikające z jej statutu świadczenia na rzecz beneficjentów. Dwa pierwsze obowiązki (gromadzenie, zarządzanie) są bezwarunkowe, w tym sensie, że wynikają wprost z ustawy i nie można tego zmienić.
Trzeci obowiązek (zaspokajanie potrzeb beneficjentów) jest zmienny, bo uwarunkowany tym, co wynika ze statutu. Oznacza to, że fundacja rodzinna ma budować majątek i planować przyszłość rodziny. A poniewa, jak mawiał Benjamin Franklin, inwestycja w wiedzę daje najwyższe odsetki, wiodącym celem statutowym powinno być (jak gdzie indziej na świecie) zaspokojenie potrzeb edukacyjnych beneficjentów.
Dlatego fundacja rodzinna nie jest instrumentem dziedziczenia, które zwykle kończy się konsumpcyjnym znikaniem majątku. Fundacja to nie testament, chociaż w testamencie również można ją ustanowić. Fundacja rodzinna jest czymś więcej, niż tylko dziedziczeniem. Jest pomysłem na sukcesję. Dziedziczenie, w tym testament, oznacza dysfunkcyjny rozpad majątku.
Natomiast fundacja rodzinna oznacza pożądaną trwałość majątku, a tym samym trwałość fundamentów ekonomicznej egzystencji rodziny. W tym kontekście dobrze pomyślana fundacja rodzinna przeciwdziała powszechnie znanym i zarazem zgubnym oraz majątkowo degradującym skutkom rozwodów. Oprócz tego sprawdza się równie dobrze jako skuteczny bufor przeciwko agresywnym wierzycielom, niestroniącym od moralnych i prawnych nadużyć. A przecież tego rodzaju wierzycieli nie brakuje zarówno w domenie prywatnej jak i publicznej. Wreszcie fundacja rodzina, w razie obiektywnych niepowodzeń, pozwala godnie upaść, a potem podnieść się. Co prawda Henry Ford nie miał fundacji, gdy, zanim odniósł sukces, kilkakrotnie upadł, lecz i prawo upadłościowe w jego czasach i w jego kraju dla ryzykantów było bardziej łaskawe, niż nasze, współcześnie.
© Zespół BKS