Podatek od dywidendy coraz częściej jest przedmiotem sporu z Fiskusem. W wielu przypadkach na skutek niezrozumienia realiów rynkowych.
Jako przykład warto odnotować wyrok WSA w Lublinie z 21 lutego 2024 r. o sygnaturze I SA/Lu 654/23. W wyroku sąd ustosunkował się do okoliczności, które zdaniem Fiskusa świadczyły o unikaniu opodatkowania. Chodziło o CIT od dywidendy. Sprawa dotyczyła opodatkowania dywidendy wpłacanej do zagranicznego udziałowca przez polską spółkę z o.o. działającą w branży deweloperskiej. Udziałowcem polskiej spółki z o.o. była holenderska spółka B.V. (skrót od besloten vennootschap, odpowiednik sp. z o.o.). Spółka B.V. jako podatnik chciała uzyskać opinię zabezpieczającą na okoliczność, że spółka polska (będąca płatnikiem) nie będzie zobowiązana do potrącania 19 – proc. podatku od wypłacanej dywidendy. Organ podatkowy (był nim Naczelnik Urzędu Skarbowego w Lublinie) odmówił wydania opinii. Uznał, że spółka holdingowa (czyli holenderska B.V. ) to podmiot sztuczny, którego zadaniem jest unikanie opodatkowania.
Obydwie spółki ( B.V. oraz sp. z o.o.) należały do większej międzynarodowej grupy holdingowej, której jednostka dominująca zarejestrowana była w Singapurze. Grupa miała biura w Singapurze, Chinach, Hong Kongu, Australii, Indiach, Japonii, Malezji, Korei Południowej, Polsce, Holandii, Wietnamie, Wielkiej Brytanii i USA. Cała grupa łącznie zatrudniała ok 2600 pracowników na całym świecie i zarządzała majątkiem wartym ok 78,7 mld dolarów singapurskich. Z ustaleń wynikało, że spółka B.V. uzyskiwała dochody z dywidendy, które efektywnie nie podlegały opodatkowaniu także w Królestwie Niderlandów. Z tego względu organ doszedł do wniosku, że spółka B.V. korzysta ze zwolnienia z opodatkowania podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów, a to wyklucza zwolnienie z opodatkowania w Polsce (brak efektywnego opodatkowania dywidendy).
Na podstawie sprawozdań finansowych organ stwierdził, że otrzymana dywidenda w znacznym stopniu była przekazywana dalej i w krótkim czasie do innych podmiotów kontrolujących spółkę B.V. Organ uznał, że spółka B.V. nie prowadziła rzeczywistej działalności gospodarczej mimo, że zatrudniała kilku pracowników, miała zapewniony lokal, ponosiła koszty z tego tytułu. Oprócz tego organ uznał, że spółka B.V. nie była rzeczywistym beneficjentem uzyskiwanej dywidendy, ponieważ szybko przekazywała je do centrali w Singapurze i tam też zapadały kluczowe decyzje. W tych okolicznościach spółka holenderska uzyskiwała dywidendę tylko formalnie, a faktycznie nie mogła nią dysponować, zatem była tylko pośrednikiem wprowadzonym w celu optymalizacji podatkowej. Organ zarzucił spółce holdingowej dążenie do podwójnego nieopodatkowania (double non-taxation).
Spółka nie zgodziła się z taką oceną i wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Spółka wskazała na ekonomiczne i biznesowe powody wyboru jurysdykcji niderlandzkiej na siedzibę spółki holdingowej, jak również wskazała na liczne praktyczne aspekty funkcjonowania grup kapitałowych (holdingów) m.in. w zakresie synergii kosztowej czy dywersyfikacji ryzyka. Spółka zarzuciła organowi liczne błędy w zakresie postępowania dowodowego. Niestety, nic z tej argumentacji nie przekonało sądu w Lublinie. WSA uznał, że ewentualne braki w postępowaniu dowodowym obciążają spółkę B.V., skoro to ona założyła wniosek o wydanie opinii zabezpieczającej. W tym zakresie chyba sąd miał rację. Być może spółka B.V. powinna bardziej się postarać jeśli chodzi o dobór materiału dowodowego.
To jednak nie zmienia, że kompletnie chybiony jest zarzut braku efektywnego opodatkowania dywidendy na poziomie spółki holenderskiej. Po pierwsze, dlatego, że gdyby B.V. była zarejestrowana w Polsce, to otrzymana dywidenda również byłaby efektywnie nieopodatkowana. W tym aspekcie już na pierwszy rzut oka widać, że wyrok WSA w Lublinie sygn. I SA/Lu 654/23 koliduje z unijną zasadą swobody przedsiębiorczości i z tego powodu naraża Polskę na kolejny spór przed TSUE, zapewne przegrany, jeśli do niego dojdzie. Po drugie, dlatego że dywidenda to podstawowe, często jedyne, źródło dochodu każdej spółki holdingowej z tego względu, że jej działalność gospodarcza polega na zarządzaniu inwestycją w spółce zależnej, z której dochodem jest właśnie dywidenda. Oczywiście nie trzeba dodawać, że tak rozumiane spółki holdingowe zakłada się z uwagi na realne potrzeby biznesowe, a nie z uwagi na unikanie opodatkowania. Krótko mówiąc, wyrok WSA w Lublinie o sygn. I SA/Lu 654/23 nie przekonał nas.
© Zespół BKS